Witajcie...
W końcu postanowiłem zrobić coś sensownego i zamieścić to w internecie. Całymi tygodniami myśli kłębiły mi się w głowie. Aż je przelałem do notatnika. Może to niewiele, ale historia jaką wam opowiem jest prawdziwa. No i ciągle ta nadzieja że może Ona to przeczyta.
Pobierz i uruchom ten programik, niby nic specjalnego a może rozweselić.
Po co to komu? Może ktoś się dzięki temu uśmiechnie... Nie wiem może będę rozwijać tą stronę, narazie brak sensownych pomysłów... Gdyby coś nie działało, napiszcie do mnie.
Poniżej znajduje się całe archiwum podzielone na mniejsze pliki. Należy je wszystkie ściągnąć do jednego katalogu i wypakować winrarem.
Ze względu na fatalne połączenie podzieliłem pliki.